Wojna o Polskę! bracie! Będziem Polakami! / Wojna niechybna! Kiedy z poselstwem tajemnem / Tu biegłem, wojsk forpoczty już stały nad Niemnem; / Napoleon już zbiera armiję ogromną, / Jakiej człowiek nie widział i dzieje nie pomną; / Obok Francuzów ciągnie polskie wojsko całe, / Nasz Józef, nasz Dąbrowski, nasze orły białe! / Już są w drodze, na pierwszy znak Napoleona / Przejdą Niemen i - bracie! Ojczyzna wskrzeszona!
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, księga VI, fragm.






Zabraniano nam Słowackiego, Krasińskiego, Mickiewicza. Nie zabroniono nam Chopina. A jednak w Chopinie tkwi wszystko, czego nam wzbraniano: barwne kontusze, pasy złotem lite, posępne czamarki, krakowskie rogatywki, szlacheckich brzęk szabel, naszych kos chłopskich połyski, jęk piersi zranionej, bunt spętanego ducha, krzyże cmentarne, przydrożne wiejskie kościółki, modlitwy serc stroskanych, niewoli ból, wolności żal, tyranów przekleństwo i zwycięstwa radosna pieśń.
W XVIII i XIX w. właściciele dworów i pałaców przyozdabiali tkaninami meble, ściany, pułapy i posadzki. Wiele z tych wspaniałych wyrobów tkackich wykonywane było na specjalne zamówienie, co niejednokrotnie kosztowało fortunę. Wówczas bardzo często były one ozdabiane herbami rodowymi zamawiających. Posiadanie takiej tkaniny podnosiło prestiż społeczny.1







